Kalendarz Cezara

Tomasz Kucina

Kalendarz Cezara-

 

 

Sosygenes się mylił …

 

jego rozprawy zaginęły

 

jakże łatwo o pomyłkę

komputując calendarium

dla legendarnego Imperatora

 

juliańskie kalendarze

reforma w Imperium Romanum

 

tu

grecki astronom z Aleksandrii

cierpliwie definiuje monstrualny czas dziejów

 

to znak

 

odchodzi Wercyngetoryks

 

po irredentach w prowincjach

przyszedł czas na rewoltę czasu

 

zwycięski Cezar

pod Łukiem Triumfalnym w Świątyni Marmurowej

deliberuje pamflety Anticatonusa

 

pewnie tworzy poezje

rozmyśla

o pierwszej miłości do Serwilli

 

o ciele Kleopatry

 

i pisze monografię

Commentarii rerum gestarum belli civilis

 

Sosygenes się myli …

 

całkiem ludzkie to i zwyczajne

bo

czymże jest zwykły wzór astronoma

wobec zwycięstw

w Galii Poncie Egipcie i Afryce?

 

wobec triumfalizmu kwadryg i posągów?

 

czymże jest? Nudne odmierzanie drogi słońca

w mieście pozdrowień

gdzie rozwiązano wszelkie stowarzyszenia

 

a senat stał się fasadową instytucją

bo bluźnił pychą spiskował

w kontrze do Słońca

 

gdzie

uczty zabawy i turnieje

i rzymskie mennice

na gwałt biją nową monetę: aureus

 

czupurzą się pretorianie

 

Pontifex Maksimus

zmienia wtedy Czas …

 

Na 15_aście stuleci – z błędem Sosygenesa.

 

przypis:
Sosygenes – grecki astronom i matematyk; w 46 roku p.n.e. realizował zleconą przez Juliusza Cezara reformę kalendarza według kalendarza egipskiego (tzw. kalendarz juliański).

Gajusz Juliusz Cezar - rzymski polityk, wódz, dyktator i pisarz. Piastował kolejno urzędy kwestora, edyla, pretora, konsula, imperatora oraz dyktatora. Zamordowany w Idy marcowe przez senatorów pod przywództwem Brutusa oraz Gajusza Kasjusza

 

Trzy sny o herezji

taniec

Tomasz Kucina

Trzy sny o herezji-

first Dream:

 

Ulko-

 

bisurmańska branko

śnie grzeszny w łonie Salonik

w kramie migdała z sezamową furtką

sprzedałaś się niczym banknot

 

dzień później w rotacjach pępka

miss z Olimpijskiej Riwiery

w Kokkino Nero za prędka

jej wargi głodne Wenery

 

Second Dream :

 

gül suyu tuliła nam nozdrza

w wąskich tureckich zaułkach

Izmiru gorące bazary

zapachy świeżego chleba

 

a ty krążyłaś z Derwiszem [Ulko] wirował turban?

wśród kramów i porcelany

i z tobą rumienił się kebab

 

The third Dream :

 

gdzieś zagrał ktoś na sitarze

słońce raziło w Bombaju

koszule pełne bawełny indyjska kobra

na haju

 

z rozkoszą czciliśmy kokosa

znów śmiała się młoda Sari

pijani w oparach miłości na fali zamętu

na fali

na ragach na talach Bombaju

 

Final Dreams :

 

aż nagle niespodziewanie

wybuchłem w twym łonie in blanco

z orientu różową kapsułką ze śliską

barując się halką

 

i dłoń zsunęłaś na ziółko

tambura bansuri pod lampą

okryta [rzecz jasna] burką

 

DZIŚ-TAK MI SIĘ ŚNIŁAŚ

 

Ulko-

 

Kuna

kuna

Tomasz Kucina

Kuna-

 

ta noc

mógłbym być kuną w lesie

i ukryć w dziupli drzewa

przed szybą samotności

za którą wiecznie pozujesz

łypać w gwiazdy

skorodowane lampiony

pod kluczem wrzosowisk delektować

jadłospisem natchnienia

 

a potem stanąć na poręczy nieba

jako

zwierzę wszystkożerne zapolować na wiatr

w areale odosobnienia

zakazanym dla innych

z platyną uciągliwego przymroczenia co skrzy

metalem szlachetnym jej głośnej poezji

optycznej hardcore’owej

 

odejdź

chcę być dalej

od terytorium hormonów – zatoczyć

ślinotokiem osamotnienia – szaleć

jak martes borealis w kasku natury

zapolować

na nietoperze własnej echolokacji

 

to na nic

gdy przeczytam Ci ten wiersz

ukąsisz mnie w przywodziciel.